Kaplica przy drodze
Zanim stanęły kamienne mury, na wzgórzu Laskowiec istniała drewniana kaplica. Oficjalny portal turystyczny Żarek wskazuje jej wzmianki z lat 1595, 1748 i 1763. Stała przy ważnym trakcie prowadzącym z Krakowa do Częstochowy.
To zmienia sposób patrzenia na pustą dziś przestrzeń. Nie był to odcięty od świata zakątek, lecz miejsce mijane przez podróżnych. Modlitwa, handel i droga spotykały się tutaj długo przed powstaniem widocznej dziś ruiny.
Miasto, które miała zabrać zaraza
Regionalny portal Śląskie.travel przytacza tradycję, według której w XVII wieku Żarki zmieniły położenie w następstwie zarazy. Miejscowe opracowanie ostrożniej nazywa dawną osadę podaniem. Nie dysponujemy na tej podstawie planem miasta ani listą jego mieszkańców.
Dlatego historia starego położenia Żarek pozostaje opowieścią z pogranicza pamięci i ustaleń. Zaraza mogła stać się prostym wyjaśnieniem trudniejszego procesu. Na stronie nie zamieniamy tradycji w pewnik, ale też jej nie pomijamy — przez stulecia wpływała na sposób odczytywania wzgórza.
Kamień zamiast drewna
Przed 1782 rokiem na miejscu kaplicy wzniesiono niewielki kościół z łamanego wapienia. Była to jednonawowa budowla z wielobocznie zamkniętym prezbiterium. Jej rozmiar dobrze odpowiadał miejscu przy drodze, a nie wielkiej miejskiej świątyni.
Nie znamy z wykorzystanych źródeł dnia konsekracji, nazwisk wszystkich budowniczych ani dokładnego powodu, dla którego przestano jej używać. Wiemy natomiast, że już od połowy XIX wieku kościół opisywano jako ruinę.
Ruina, której nie odbudowano
Pozostałości zostały zakonserwowane i udostępnione jako trwała ruina. Nie przywrócono dachu ani liturgicznego wnętrza. Ocalono czytelny zarys budynku i ślady kolejnych warstw historii wzgórza.
Najciekawsze jest to, czego ruina nie rozstrzyga. Mury potwierdzają XVIII-wieczny kościół; dokumenty — wcześniejszą kaplicę. Dawne miasto i nagłe odejście mieszkańców pozostają częścią podania. Cisza między ścianami nie daje jednej odpowiedzi.