Dom na królewską noc

Powstanie murowanego pałacu przypisuje się Stanisławowi Warszyckiemu, który nabył majątek w 1669 roku. Instytut im. Wojciecha Korfantego umieszcza początek budowy między tą datą a śmiercią kasztelana w 1681 roku. Wcześniej istniał tu drewniany dwór.

26 lipca 1683 roku zatrzymał się we Włodowicach Jan III Sobieski z dworem, jadący na wyprawę wiedeńską. Instytut wskazuje zapis w diariuszu jako podstawę tej informacji. To nocleg osadzony w źródle, nie legenda dopisana do starego budynku.

Ateny zamiast samego pałacu

Michał Poleski uczynił z rezydencji ośrodek nauki. Działała tu prywatna wyższa szkoła agronomiczna, laboratoria chemiczne i fizyczne oraz biblioteka. Gromadzono minerały, okazy roślin i skamieniałości. Oficjalny opis gminy przypomina, że przyjeżdżali tutaj uczeni z Polski i zagranicy.

Nazwa Ateny Olkuskie odnosi się do tego okresu. Pałac był miejscem obserwacji, nauczania i porządkowania świata w zbiorach. Dzisiejszy widok urywa tę opowieść w połowie: pokazuje puste wnętrze, lecz nie pracę, która kiedyś nadawała mu znaczenie.

Ogień przed wojną i po wojnie

Opracowania opisują przedwojenny pożar, który poważnie uszkodził dach. Bez skutecznego remontu niszczały również pomieszczenia. Kolejny pożar, w 1956 roku, pogłębił zniszczenia. Kres rezydencji był procesem, nie jedną nocą.

W źródłach pojawia się także oskarżenie ówczesnego właściciela o podpalenie i próbę uzyskania odszkodowania. Nie znamy z tych opisów rozstrzygnięcia sądu, dlatego nie przedstawiamy oskarżenia jako udowodnionej winy. Również szczegółowe datowanie przedwojennego pożaru wymaga ostrożności.

Gdy znika nawet wpis

W 1967 roku zespół objęto wpisem do rejestru zabytków. Instytut Korfantego podaje, że w 1989 roku pałac skreślono z rejestru ze względu na zły stan techniczny. W jego opracowaniu ochroną objęty pozostaje park.

Ruina przypomina więc o dwóch stratach: architektury oraz miejsca stworzonego dla nauki. Nie wiemy z przywołanych źródeł, jaki był los każdego tomu, przyrządu i okazu. W pustych oknach nie szukamy zjaw — pozostaje pytanie o rozproszony dorobek ludzi.